| Siwy
- Spierdalaj - rzekł kafarek i odwrócił się do Pikawy plecami. To nie fair! W głęgi swojej nieskomplikowanej duszy Siwy się gotował. Od kiedy tylko pierwszy raz miał gnata w ręku zapragnął dostać takiego na własność. A teraz co? Wszyscy mają, a on nie? Jak jest zadyma to wszyscy wołają "Siwy pomóż!", a jak trzeba wziąść spluwę to go olewają. Kurwa!
Siwy walnął pięścią w ścianę wyładowując wściekłość. Trzeba było zabrać gnata ochroniarzowi Heissbacha, ale teraz za późno. Nie dadzą mu, to sam sobie załatwi. Miał już uzbierane trochę kasy, a w Dziurze można kupić wszystko... |