| „Życie"
Życie
Uwieńczone okruszyną chleba
Życie
Z namiętnością ogryzana kość
Utopia raju daleko
Za echa konaniem
Idę a ślady miłości są z trocin
Jej głos zawisa na chwili i pyta
"W imię czego cierpienie uczłowiecza zbrodnię"
Toteż kieruję nań wzrok tak bezradny
Jak rybie głowy ciśnięte pod stół
A ona wciska wiór swego serca
W obwisłą niemoc moich sztywnych rąk
Z ulgą zostawia na dnie sita palców
Ołowiany zielnik już przekwitłych godzin
Twoja woń jest inna zwykle gdy odchodzisz
( Dusze kobiet mają piołunowy zapach )
Jej głos zawisa na chwili i znika |