| Wiesz co Vincez jak chcesz to sam sobie walcz z tym czymś,bo ja nie chce zostać pożartym ,pokłutym...lub coś w tym rodzaju.Athariel,Johan,Morgrim jedziecie ze mną do tego miasta?.Trzeba by poszukać jakiejś roboty i noclegu. -po czym wyjął bukłak z wodą i pociągnął z niego tęgi łyk.Był wyraźnie zdenerwowany i zniecierpliwiony , i nie ukrywał tego.Pogładził swojego karego rumaka,Czempiona po szyi.Następnie podjechał do Athariel i spojrzał na nią pytającym wzrokiem.
__________________ (...)"To właśnie nas różni.Elfy zabijają z konieczności-wy, ludzie, robicie to dla przyjemności".(...) |