Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 12-18-2006, 19:32   #143
Milly
Administrator
 
Milly's Avatar
 
Reputacja: 10 Milly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnieMilly jest jak niezastąpione światło przewodnie
$: 335 920
Monique

Oszołomiona służąca siedziała sztywno na ławce i obserwowała okrągłymi ze zdziwienia oczami co robi Lorenzo. Po stokroć przeklęła już dzień, w którym uparła się służyć na tak wielkim i wystawnym przyjęciu nie mając jeszcze żadnego doświadczenia. Pomyślała jednak, że to będzie niegrzeczne, jeśli odmówi kapitanowi wypicia wina za pamięć pana da Vinci. Upiła więc łyk szkarłatnego płynu, przetrzymując go nieco dłużej w ustach i rozkoszując się jego smakiem, kiedy delikatnie otulał jej podniebienie i powoli przepływał przez gardło. Wrażenie było niesamowite, aż zakręciło jej się w głowie. Potem bardzo nieśmiało uśmiechnęła się do Lorenza, wciąż pozostając spiętą i sztywną.
- Nie, panie kapitanie, nie znałam szlachetnego pana da Vinci. Nigdy go nawet nie widziałam. Ale wiem, że był największym człowiekiem wśród ludzi i że jego strata głęboko dotknęła całą ludzkość - ostatnie zdanie zabrzmiało tak, jakby zacytowała czyjąś zasłyszaną wypowiedź - Jeśli... jeśli wolno mi spytać... - zająknęła się nieco - Pan był przyjacielem pana da Vinci?
 
__________________
Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
T. Pratchett Czarodzicielstwo
Milly jest teraz online