Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 30-06-2012, 19:25   #7
Karmazyn
 
Karmazyn's Avatar
 
Reputacja: 1536 Karmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłośćKarmazyn ma wspaniałą przyszłość
Beldarowi nie spieszyło się do opuszczenia domu. Lata w nim spędzone przekonało go, że lepszego miejsca na świecie nie znajdzie. Nie mniej jednak młodzieńcza ciekawość i wynikająca z faktu, że był najstarszym z wioskowych „uciekinierów” opiekuńczość sprawiły, że postanowił wziąć udział w tej wyprawie.
Zostawiwszy list dla ojca, w którym zapewniał, że będzie opiekować się sobą, swoim bratem jak i całą resztą ruszył na spotkanie.

Za stodołą Pattisona starszy z braci pojawił się ubrany tak jak zapewne każdy spodziewał się go zobaczyć. Swój codzienny strój uzupełnił jedynie o kilka szczegółów. Brązowawy płaszcz z kapturem zapięty pod szyją skrywał pod sobą podróżny plecak, w którym młody myśliwy upchnął trochę jedzenia i dodatkowe ubranie. Przy boku chłopaka zwisało coś co można było nazwać krótkim mieczem. W dłoni trzymał długi kij. Nic nadzwyczajnego. Jedynie co mogło zaskoczyć jego przyjaciół po dokładnym przejrzeniu jego ekwipunku była igła i nić. Prawdopodobnie nawet Karl nie wiedział, że wziął ze sobą te dwie rzeczy.

Beldar bacznie obserwował całą zgromadzoną ferajnę. Jego bystre oczy zatrzymywały się na każdym z mówców. Na dłużej zatrzymał się na synu kowala i jego rówieśniku. Byli od niego młodsi o rok, ale zdawali się tego nie zauważać. W sumie dla starszego z Johansonów nie było w tym nic złego. Skoro tamci chcieli być liderami to on im w tym nie miał zamiaru przeszkadzać.

Osiemnastolatek co prawda miał ochotę ruszyć w bór. Wśród dzikich zwierząt czuł się niemal równie dobrze jeśli nie lepiej niż wśród ludzi. Nie można było jednak w wyborze drogi być samolubnym.
- Południe. – wypowiedział się jako szósty. Jego wypowiedź była niewątpliwie najkrótsza.
Swej decyzji nie miał zamiaru szczególnie uargumentować . Uznał, że wszystko co konieczne zostało już powiedziane.
 
__________________
Dłuższy kontakt może zagrażać Twojemu zdrowiu lub życiu.
Toczę batalię z życiem. Nieobecny na długi czas.

Ostatnio edytowane przez Karmazyn : 30-06-2012 o 21:49.
Karmazyn jest offline