Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-07-2012, 12:09   #10
kanna
 
kanna's Avatar
 
Reputacja: 11057 kanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputacjękanna ma wspaniałą reputację
- Dzięki, Karl – Kesa uśmiechnęła się do chłopaka, lubiła go, zresztą jak większość jej znajomych z wioski. Jego lekka nadpobudliwość jej nie przeszkadzała.
Kesa była niekonfliktowa, dobrze dogadywała się z innymi i chętnie im pomagała. Prawie każdy z nich doświadczał jakiś urazów, które Keva, matka Kesy – lub ona sama - leczyła. No, i większość dzieci młodszych niż Kesa przyszła na świat z pomocą zręcznych rąk Kevy.

– Nie, nie chce płaszcza, denerwuję się, bo Looma tez miała być, a jej nie ma... Nie widziałeś jej?

Ale Karl juz pobiegł, podskakując i wykrzykując coś, wyraźnie podekscytowany przygodą.
 
__________________
Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy. Pół wieku poezji
kanna jest offline