Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-07-2012, 14:11   #20
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 13895 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
Wiadomym, choć wciąż niedopuszczanym do świadomości Begusa, było to, że ich sielankowa ‘wycieczka’ się zakończy. Prędzej, czy później. Nie mogło być cały czas wesoło, ciepło i stosunkowo bezpiecznie. Napotkana przez nich wioska, choć sprawiająca wrażenie niezwykle spokojnej, po momencie przestała już się taką wydawać.

Słysząc jak Kesa zaczyna panikować, sam również poczuł się bardzo niepewnie.
- Tam błysnęło, zaświeciło – wskazał okno największej chaty. - Czuje tu niebezpieczeństwo. A jak czuje, to znaczy, że niebezpiecznie tu jest. - Powiedział krótko, po czym zwrócił oczy w kierunku tych większych, silniejszych. Obejrzał się po okolicy w poszukiwania optymalnego miejsca do skrycia się. Później spojrzał znowu na Orika. Wolał nie stracić go z oczu, w takich sytuacjach czuł się pewniej przy synu kowala. Begus z pewnością nie zostanie sam, nie zaszyje się nigdzie, bo będzie się bał, że go zostawią.

~To tu, to tu teraz zginiesz~ odezwał się głos w jego głowie. ~To tu, to tu teraz Cię zostawią~ powtarzał głos. - Nie, nie cicho! – prawie krzyknął. Wizwolt postanowił sobie, że pójdzie za Orikiem, parę kroków za Orikiem. Będzie rozlądał się uważnie w każdą stronę, wypatrując zagrożenia. ~Nie dać się zaskoczyć! Nie dać się zaskoczyć.~ Powtarzał sobie w myślach i trzęsąc się ze strachu, chwycił w dłoń procę.
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 04-07-2012 o 14:16.
AJT jest offline