Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-08-2012, 21:27   #48
Wnerwik
 
Wnerwik's Avatar
 
Reputacja: 125 Wnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znany
- W bajkach wszystko jest takie proste... - Mruknął pod nosem Taelryn. W ich "opowieści" wszystko było pod prąd - pusta wioska, dziwna wróżka w magicznej klatce, świątynie, stosy kości i jeszcze jakieś potwory oraz potężny czarnoksiężnik który chce wszystko zniszczyć.
Świetnie.
Szkoda, że tu nic nie było czarno białe. Nie dało się jednoznacznie stwierdzić co jest dobre, a co złe. W historiach których z zaciekawieniem słuchał ćwierćelf za młodu nie było takich dylematów - dobry bohater zabijał smoka i ratował księżniczkę, a nie zastanawiał się czy przypadkiem księżniczka nie chce go oszukać.

Aaron, który dotychczas był "głową" tej drużyny zniknął, a reszta najwyraźniej postanowiła otworzyć klatkę. Taelryn wróżce nie wierzył, ale... jaki mieli wybór? Krzyki na zewnątrz nie brzmiały zbyt zachęcająco...
Chwilę przypatrywał się staraniom Karla i Kesy bijąc się z myślami. W końcu zadecydował.
- Ej, a może ja się za to zabiorę? - Wtrącił się. Może i nie miał młota, ani siły Orika za to miał swoje wytrychy i zręczne palce. Z zamkiem powinien sobie bez problemu poradzić, szczególnie że magiczna moc klatki nie działała i teoretycznie nie ryzykował tym, że rąbnie go jakieś złośliwe zaklęcie.
A przynajmniej miał taką nadzieję.
- Odsuńcie się trochę... - rzucił, wyciągnął swój zestaw wytrychów i zabrał się za otwieranie klatki. Podczas otwierania zabawnie wysuwał język - najwidoczniej w ten sposób się koncertował.
Jeśli uda mu się otworzyć klatkę to nie zamierzał spuszczać Nutpthys z oczu. Niee... Wystarczyło, by zrobiła cokolwiek podejrzanego i mogła liczyć na nóż w bebechach. Albo nodze. Taelryn nie chciałby jej zabić, ranienie też jakoś go nie rajcowało, ale jeśli by chciała im zrobić krzywdę...
 
Wnerwik jest offline