| Na słowa mistrza o kapryśnej magii Edmund spuścił głowę i spojrzał na swoje ręce.
"Kapryśna? Raczej dzika i nie okiełznana. A wiem doskonale. Nie zapomnę tego do końca życia."
Wstał wraz ze swoim mistrzem i poszedł za nim. Zerkał, co chwile na drugiego ucznia. Starając się zorientować, kim jest.
„Ciekawe skąd pochodzi? Ani nie biedny ani nie bogaty. Samo imię Gunther jest dość popularne w tutejszym regionie. W jednej ze wsi ojca było ich aż trzech. Ciekawe. Będę musiał go wypytać, ale to później teraz ta Komnata wezwań. Czyżbyśmy mieli coś wezwać? A jak tak to, co? Demonologia i przyzywanie demonów jest zabronione Imperialnym dekretem o Magii i ścigane przez wszystkich łowców czarownic w imperium jak i po za nim. Nie to musi być coś innego ojciec za dobrze się zorientował wśród Mistrzów magii by mnie przysłać do Demonologa. Zatem co takiego będziemy wzywać?”
__________________ Człowiek kierujący się tylko rozsądkiem, myli się najczęściej. Niewiedza nie stanowi usprawiedliwienia dla nie przemyślanych działań. Gdy się nie wie, gdy ma sie wątpliwości, dobrze jest zasięgnąć porady... A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? |