Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-02-2007, 08:51   #2
Redone
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone ma w sobie cośRedone ma w sobie cośRedone ma w sobie coś
$: 110 802
Luskan - przez tyle lat był moim domem, tu zostawiłam swoje poprzednie zwykłe życie i zeszłam na drogę złodziejstwa, popadając w coraz większe zło. Jeszcze sto lat temu nawet nie myślałam o tym że kiedyś będę zabijać bez mrugnięcia okiem, wtedy byłam jeszcze jak małe zagubione dziecko, elfie dziecko, które dusiło się w mieście i chciało przenieść się do lasu. Ale to już przeszłość, cały Luskan jest już przeszłością, może nigdy go już nie zobaczę.

...

Fale, ich szum wdzierał się do naszego umysłu nie dając ani chwili wytchnienia. Grobowy nastrój panujący przez cały czas podróży tylko jeszcze pogarszał całą sytuację. Patrzyłam na twarze znanych mi osób, dawniej pełnych siły i sprytu, teraz słabych i bezbronnych, zupełnie tak jak ja. Jak do tego doszło?

...

Ląd był miłą odmianą od kołysania statku. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech kiedy dwóch ludzi złamało sobie kark. Światło było z początku rażące, bo pobyt przez tyle czasu w ciemnym pomieszczeniu był ogromnym kontrastem między dziennym światłem.

Yuan ti. Chyba nigdy nie widziałam żadnego na żywo, ale rozpoznałam go bez problemu. Czas na małe przedstawienie.

Skłoniłam się przed Yuan ti z rozbrajającym uśmiechem i spojrzałam na widmo.
- Ah, myślę że po prostu nie podobał im się mój kolor włosów. Ale nie ma co narzekać, przynajmniej dostaliśmy takie ładne bransoletki. Powiedz kochaniutki, czego byś chciał w zamian za pomoc, obawiam się że nie mamy przy sobie zbyt wiele pieniędzy.
Skończyłam swój wywód pozostawiając uśmiech na twarzy.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)

A macie gogle?
Redone jest offline