| Dziewczyna obserwowała całą sytuację trochę z boku... Chyba nawet ucieszyła się, że zignorowano jej odpowiedź.. Choć z drugiej strony zignorowanie pierwszeństwa kobiety przy powitaniu... Znaczy przy przedstawianiu się.. Nie było chyba normalne.. Albo po prostu napatrzyła się za dużo na swoją matkę.. A może to ani jedno, ani drugie.. A taka kultura, obyczajowość.. "Nie wiem, nigdy nie byłam elfem.. "
-Ilurten alloinas Karnos hete...
Szepnęła dość niezgrabnie pod nosem, powtarzając słowa ich nowego nauczyciela..
Gdy kątem oka dostrzegła wyciągniętą do siebie dłoń chłopca.. Odwróciła się szybko w jego stronę, omal niespadając ze stołka i rumieniąc się przy tym na całej twarzy z powodu kompletnego braku koordynacji.. gdy chłopak się do niej uśmiechnął, twarz jej odrobinę zbladła.. W sumie to jeszcze nawet nie mężczyzna.. "Tak jak mój brat, spokojnie dziewczyno.. ".
I odpowiedziała na jego dość wystraszony wyraz twarzy szerokim, szczerym uśmiechem, odsłaniającym równe białe zęby.. Po czym podała mu dłoń i przywitała się potrząsając jego dłonią jak maiła w zwyczaju.. Może i trochę dziecinnym, ale w końcu miała dopiero siedemnaście lat..
- Jestem Ariane Waskazay.. Krócej Ari.. Miło mi Ciebie poznać..
Po tych kilku słowach wypowiedzianych już swoim normalnym, trochę piskliwym głosikiem, odwróciła się do barmana, na szczęście tym razem trochę już zgrabniej i poprosiła go o herbatę, nim zostaną odprowadzeni do pokoi..
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |