| Zza wielkiego drzewa wyłoniła się wysoka postać w długim płaszczu i kapturem na głowie, który opadał jej na ramiona. Jej zielone oczy lekko zaszklone, po występie trubadura Jaskra przeszły lekkim szafirem. Wyciągneła się lekko, gdyż siedzenia w praktycznie jednej pozie przez tak długi czas zmęczyło Nansze...-facet kurcze ma talent łapania ludzi za ich serca i wydobywania z nich uczuć o których ich właściciele nie mieli najmniejszego pojęcia"-powiedziała półgłosem, dalej opierając się o wielkie drzewo, bawiąc się długim do kolan, grubym warkoczem...
__________________ Porzuć ten świat, porzuć następny świat, porzuć porzucanie. |