Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-11-2012, 20:18   #7
Dreak
 
Dreak's Avatar
 
Reputacja: 214 Dreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie cośDreak ma w sobie coś
Grałem w kilka razy w WŻT ba! Nawet sam kiedyś pokusiłem się o poprowadzenie, ale Anonim przebił mnie i moich poprzednich MG tworząc coś fenomenalnego za co pokłony.

W przeciwieństwie do poprzedników nie uważam ze czas przejmowania był zły (i to nie dlatego że dużo na tym korzystałem ), po prostu moim zdaniem w rzeczywistości przejęcie nieświadomej zagrożenia szkoły zajęło by góra 20 min, a w późniejszym czasie element zagrożenia nie był potrzebny bo większość miała już wspomagacze w postaci mocy. Ponury zabójca też nie był jakieś potężna mocą nie zabiera dużo żywotności i łatwo było się na niego uodpornić w późniejszych etapach gry. Podobały mi też urozmaicenia przez co rozgrywka nie polegała tylko na "PRZEJMIJ ŻYWYCH!" i "ZABIJ WŁADCE!"

Ale żeby nie było za słodko, czasem gubiłem się w tabelce czy opisie. Trochę przeszkadzało mi też ze ludzie stali się moim głównym przeciwnikiem, a nie tylko przeszkodą i pokonali ogromną część mojej armii przez co też częściowo przegrałem. Rozumiem w prawdzie że nie mogłem być zbyt potężny bo inni nie mieli by szans ale sami dopuścili do takiej sytuacji właściwie dając mi wolną rękę, sam byłem tym zdziwiony.

Co do współgraczy. Wielu zaszkodziła wczesna walką którą uważałem trochę za bezsensowną, bo zamiast szybszego wzmocnienia reszta zdążyła im odskoczyć. Jeśli chodzi o MistrzKamil, Irregular i t0m3ek nie wiele mogę powiedzieć o ich grze bo nim włączyłem się do ogólnej rozgrywki oni już byli Nie-Żywymi Trupami kauamarnica był mi przydatny, nawet proponowałem mu sojusz, ale odrzucił go i to była jego zguba właściwie. Kto wie jakby go przyjął i moim celem stałby się Arvelus finał mógłby wyglądać całkowicie inaczej. Palił, niszczył ale nie w moim gnieździe czyli blokowisku, potem jak zaczął stanowić zagrożenie musiałem, że tak powiem go ubić i wyszło mi to Stalowy był jak Bear Grylls, właściwie bez armii przetrwał 70% gry, dalej się zastanawiam jak mu się to udało Wnerwik z początku też nie stanowił dla mnie zagrożenia, dopiero po połaczeniu z Arvelus i zyskaniu kilku sług stał się niebezpieczny, więc i go musiałem wyeliminować. Arvelus miał się stać moim pierwszym celem po przyjęciu sojuszu przez kauamarnice ponieważ po nim miał największą armię tak jak mówiłem tamten odrzucił ofertę na czym skorzystał obecny zwycięzca. Nasz sojusz nazwał sojuszem Polski z Rosją. Jak widać Polska górą
Co mogę powiedzieć o swojej grze? Hymm.. Każdy z moich planów wychodził idealnie, przejęcie blokowiska, potężna armia, najwyższy poziom i zabójstwa dwóch Władców. Byłem trochę upierdliwy bo po każdym odpisie Anonim miał po kilka wiadomości z pytaniami albo jakimiś pomysłami no ale cóż ;p Ciesze się że dotarłem do finału no ale wiadomoooo czuje lekkie rozczarowanie że nie udało mi się wygrać

Podsumowując Anonimie uzależniłeś mnie od wchodzenia codziennie na forum i oczekiwania na odpis. Co ja teraz będę robił?! Musisz założyć kolejna sesje Dzięki wszystkim za grę!
 
__________________
"If you want to make God laugh, tell him about your plans."
Dreak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem