| - Chodźcie, jeszcze tylko kawałek!
Kate mrugnęła porozumiewawczo do Marici i z uśmiechem na ustach wsunęła swoją dłoń w dłoń Chrisa. Czy coś mogło popsuć tak wspaniały dzień? Cudowne słońce, zapach lasu, który tak uwielbiała, a nad głową korony drzew pełne różnych ptaków umilających spacer śpiewem. Jeszcze chwila i staną przed bramą posiadłości, która na pewno zrobi na wszystkich wrażenie.
__________________ Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;) A macie gogle? |