Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-01-2007, 00:23   #9
szelest
 
Reputacja: 0 szelest ma wyłączoną reputację
Takeda sprawiał wrażenie jakby do niego nie docierało co robi i gdzie się znajduje. Wsłuchany w lecącą dość głośno muzyczkę, według niektórych nawet przegapił moment w którym zza krzaków pojawiły się mury posiadłości. W rzeczywistości nie chciał być natarczywy i przyglądać się swojej wybrance. Dlatego też nie rozglądał się zbytnio tylko tonął w mp3-jkach. Ale wcześniej czy później, Ona i on znajdą się sam na sam. I wtedy jej To powie.... Wiedział, że taka okazja się nie powtórzy. Byli tu niemal sami, nie licząc zaledwie kilku innych uczestników. Uśmiechał się tylko pod nosem do momentu gdy wpadł w plecy Jeremy’ego.

- Sumimasen, sorki – powiedział dość głośno, gdyż nie słyszał sam siebie. Cofnął się o krok i przyjrzał budynkowi.

- Przecież tutaj nie ma pewnie nawet prądu – wyszeptał już sam do siebie. I to go zmartwiło najbardziej.
 
szelest jest offline