Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-08-2007, 10:58   #9
imported_Kedrick
 
Reputacja: 2 imported_Kedrick ma wyłączoną reputację
$: 11 165
Visrena i Daffyd

Przez jakąś krótką chwilę rozglądaliście się za małą, po czym zauważyliście kawałek od was tajemniczą, starą kobietę opowiadającą coś trójce dzieci. Owa kobieta siedziała na starym, rozklekotanym wozie wypełnionym workami i kilkoma beczkami. Można by powiedzieć, iż była całkowicie pokryta zmarszczkami, gdyż całe jej ciało obarczone było tą klątwą sędziwego wieku. Kręcone białe włosy, miły uśmiech, kłębek wełny w rękach - nieodłączne elementy miłej babuni, którą z pewnością była. Mówiąc coś do swych dziatek, od czasu do czasu odstawiała robótkę (zdaje się, iż to jest jakiś niewielki sweterek) i pokazywała coś rękoma, próbując pokazać coś, co w rzeczywistości nie istnieje. Trójka okupujących parę ściętych pieńków dzieci, z rozdziawionymi ustami słuchała jej opowieści, od czasu do czasu wydając okrzyki zachwytu. Pierwsze dziecko, dziewczynka, była niska, o wiele, wiele niższa od owej podeszłej wiekiem kobiety, która i tak była wprost niewiarygodnie niska. Brązowe włosy zabawnie rozwichrowane,
pucołowate policzki i naiwny wyraz twarzy, wskazywał, iż dziecię niewiele w życiu przeżyło i też zbyt ciężkich wydarzeń nie doświadczyła. Odzienie jej wskazywało, iż jest córeczką przeciętnego kupca - samo w sobie była ładne, zadbane, ledwie tylko pocerowane, ale i tak wytwornym nazwać jego nie można. Druga osóbka siedząca obok dziewczynki, była chłopcem. Starszy i wyższy od obydwu dziewczynek, wyglądał na siedem latek. Miał, podobnie jak starsza pani, kręcone włosy, koloru popielatego. Twarz miał podobną jak opisana tuż przed nim dziewczynka - niewiele w życiu doświadczył, choć w odróżnieniu od niej, wyglądał na takiego, który już lekkiej pracy zaznał. Ubranie miał pocerowane, już z lekka zniszczone. Widać, iż ów chłopiec jest małym rozrabiaką, gdyż cały pokryty jest kurzem i piaskiem, a na jego głowie leży mały, zaschnięty liść. Ostatnia osóbka, lekko drżąca, jest zasłuchana w opowieść babuleńki. Wysoka, wyższa od pierwszej dziewczynki, jest niewiele niższa od chłopca. Siedzi na środkowym pniaczku, odwrócona od was, tak, że nie widzicie jej oczu. Blond włosy sięgające prawie do pasa, czyste i zadbane, wyprostowane plecki i zadbane ubranko, wskazuje na to, iż znajduje się w dobrych rękach i raczej nie zaznaje niewygód. Siedzą tuż pod samym Bleobherisem, ciesząc się chłodem i spokojem panującym pod jego cieniem.

Gareth

Znajdujesz się tuż obok wspomnianej wcześniej babci i grupki dzieci. Słyszysz od czasu do czasu cichy głos babci opowiadającej, zdaje się, o jakimś wielkim, magicznym lesie, w którym żyją mówiące zwierzęta. Czasem usłyszałeś też coś o elfach, ale to nie były złe rzeczy; cała ta staruszka wydaje się być dobrą osobą. Wyraznie widzisz małego chłopca, i dziewczynkę o niebieskich oczach w kształcie migdałów.

Nansze

Widziałaś całą ową sytuację, od babci, aż do dwójki osób: panienki w spódnicy i krasnoluda. Znajdujesz się całkiem wysoko nad ziemią, i wydaje Ci się, iż obserwujesz słusznej wielkości mrówki. Wielu ludzi jeszcze okupuje Bleobherisa, ciesząc się przyjemnym, letnim dniem. Słyszysz odgłosy bawiących się na drzewie dzieci; nie tylko ty wpadłaś na tak genialny pomysł. Z tego co słyszysz, możesz wywnioskować, iż bawią się w chowanego. Owa zabawa w sumie jest bezsensowna, gdyż chowający się po chwili wybuchają śmiechem,
i w myśl zasady "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" przegrywają ją.
 
__________________
Bykom - STOP!

Popierajmy Arcyksiężną Milly!
imported_Kedrick jest offline