| - Na jachcie mamy tyle latarek, że oświetlilibyśmy pół uniwerku, o to się nie martwmy. Ale najpierw trzeba znaleźć jakieś miejsce, żeby gdzieś rzucić te pierdoły...- powiedział Chris i udał się w ślad za Katie.
-Takeda, ty chyba jesteś obeznany w tych wszystkich kabelkach... Rzuciłbyś okiem na te przewody, czy nadadzą się do czegoś? W razie czegoś można pociągnąć prąd z jachtu, ale akumulatory nie pociągną długo...- mówił i mówił. Chociaż nie przepadał za organizowaniem pracy (a jeszcze bardziej za samą pracą) czuł się zobowiązany do tego. W końcu to miejsce jego dziewczyny, a maleńkiej Katie nie zmusi do zajmowania się tym wszystkim. - No, to chodźmy poszukać tego jacuzzi...- powiedział, gdy dziewczyna otworzyła już drzwi, i powoli zajrzał do środka...
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |