Dobrze, nikt nic nie piszę, ale myślę, że większość z was i tak ma już swoje typy - tak jak ja. Na razie podam swoje tylko w niektórych kategoriach, resztę dopiszę edytując posta, gdy podejmę już decyzję.
Na forum jestem od niedawna, stąd moje propozycje będą dotyczyły sesji/postów/opowiadań z samej końcówki roku 2006.
- Najlepsza Sesja :
DnD; The Planewallkers! Epicka wyprawa w plany... by Kutak.
Nie ukrywam, że największą zasługę ma tutaj MG, ale osobiście cała ekipa przypadła mi do gustu. Każda postać jest bardzo charakterystyczna, mimo iż są między postaciami różne relacje (chodzi mi o te niepozytywne) czytam posty z wielkim zainteresowaniem o życie swojej postaci. O dziwo najbardziej boję się pewnego Drowa, niż zagrożeń płynących ze strony nieznajomego Planu. Wybierając tę sesję, kierowałam się stopniem wyzwania jakie dla mnie stawia - dzięki tej sesji pierwszy raz sięgam po przepastne podręczniki do DD, które dotąd leżały kurząc się tylko na moich półkach. DD to nie jest moja najlepsza strona, nie przepadam za systemami fantasy, ale ta sesja spowodowała, że zmieniam o tym systemie zdanie. Widzę, że można prowadzić go inaczej, niż do tej pory miałam styczność.
I jeszcze jedno przeważyło nad taką decyzją - ROZMACH!
- Najlepszy MG:
Lorn; WoD; Londyn 2005 - wojna nie jedno ma imię...
Dlatego, że nie spotkała dotąd na forum takiego MG, który by mi poprowadził przygodę tak jak lubię. Może z początku jeszcze mieliśmy mega kłótnie na GG (mówię specjalnie o tym) ale to wpłynęło tylko pozytywnie na nasze relacje. Lorn to MG bardzo zasadniczy i szczegółowy, dzięki niemu napisałam chyba pierwszy raz w życiu 10-cio stronicową Historię Postaci. Zmusił mnie do wybrania Zalet i Wad, czego nie cierpię i nigdy nie robię, bo zawsze uważałam to a głupie, ale okazało się zupełnie tak jak mówił Lorn - pomogło mi jeszcze bardziej dopieścić postać.
Jeśli ktoś zastanawia się nad tym, czemu MG nie prowadzi mu przygody dostosowanej do jego postaci - niech popracuje nad swoją HP tak, aby MG ją dobrze zrozumiał. Lorn to doskonale wie i właśnie dzięki temu, jest takim dobrym MG.
Poza tym nie ukrywam, że mamy niemalże identyczne spojrzenie na Wampira, dzięki czemu czasem rozumiemy się bez słów (w przygodzie

). Dodatkowo Lorn jest MG, który uwielbia wątki poboczne i który nie boi się ich stosować w PBF. Wątki poboczne to taki lukierek dla graczy, uwielbiam to i chyba każdy to lubi.
- Najlepszy Gracz -
Esco - Christian de Brasco, WoD, Zaklęta Miłość
To gracz pełną gębą (w rzeczy samej). Gracz, na którego każdy MG może liczyć. Jego frekwencja jest nienaganna - zawsze kiedy trzeba, znajduję jego posta. Kiedy trzeba iść za myślą MG - Esco poleci tam pierwszy. Jest dynamiczny, pomysłowy a przede wszystkim czytelny i zrozumiały. Czasami się zapędzi gdzieś, ale to tylko dobrze o nim świadczy - chciałby w sesjach działać, dużo robić. Nie cierpi nudy i tzw. przejściówek w sesjach - trzeba go wtedy czymś zająć, bo biedaczka można ususzyć. Ale kiedy dzieje się w sesji dużo, on zapodaje jeszcze więcej różnych ciekawych wątków, które z łatwością, każdy MG może rozwinąć na wątki poboczne. Podoba mi się też, że nie czeka aż MG poda mu na tacy wszystkie elementy układanki, on wyrywa je, wydziera i walczy o nie. Dodatkowo jest nie lada wyzwaniem (przynajmniej dla mnie). Wymaga wiele uwagi i poświęcenia - chodzi mi tu o utrzymanie fabuły, którą się wymyśli i zaplanuje. Esco jest bardzo przebiegły, dlatego czasem trzeba być jeszcze bardziej przebiegłym, aby przewidzieć jego działania.
Chciałeś czymś zaskoczyć swoich graczy? Nie martw się Esco tak przekombinuje, że będziesz siedział wieczorami i sam się głowił, jak zrobić aby wyszło na twoje.
Niech mnie nikt przypadkiem na opak nie zrozumie - on nie rozwala sesji, on ją buduje niemalże w równym stopniu co MG.