| Sorel Eltha
Do karczmy wszedł młody półelf to był on we własnej osobie, Sorel. Ukrywał swe oblicze pod płaszczem. Był dość wysoki i szczupły. Zasiadł przy wolnym stoliku i rozejrzał się po karczmie. Czuł się nie swojo, a ta speluna przyprawiała go o dreszcze. Swąd który otaczał to miejsce nie należał do przyjemnych. Niestety na nic lepszego nie było go stać w tej chwili. Nawet jego myśli nie mogły skupić sie na czymś konkretnym. Chciał zjeść i napić się. Musiał zregenerować jakoś swoje siły. Ciekawe co oferują w tym przybytku smrodu. Pomyślał pogardliwie. Miał nadzieje, że żaden opryszek, nie będzie miał ochoty mu przeszkadzać, nie miał nastroju na łaskawe spojrzenia, ani na grzecznościową dyplomacje.
__________________ Yami yori mo nao kuraki mono, Yoru yori mo nao hukaki mono Konton no umi yo, tayutoishi mono, konjiki narishi yami no oo Ware koko ni nanji ni negau, ware koko ni nanji ni chikau Waga maeni tachifusagarishi subete no orokanaru mono ni Ware to nanji ga chikara mote hitoshiku horobi o ataen koto o! Giga Sureibu! |