| Roxie
Drink jest niezły.
Otoczenie też.
Tylko jedno nie jest fajne.
Nudzisz siÄ™.
W Hellu prócz Indiańca jaki właśnie wychodzi, i siedzącego przy jego stoliku blondynki i kolesia z parkingu zajęte są prócz twojego w sumie dwa stoliki, z części sali jaką jesteś w stanie ze swego miejsca dostrzec.
Przy jednym jakiś gość w pełni wciągnięty w zawartość swego laptopa, przy drugim jakieś dwie całkiem fajne panienki bardzo dokładnie zajęte sobą.
SÄ…czysz Drinka i czujesz siÄ™ dziwnie.
Z jednej strony podoba się tu tobie, ale z drugiej strony jesteś w ciężkim szoku.
Od bardzo dawna nie spotkałaś się z taką sytuacją, że siedzisz już przy stoliku prawie 10 minut, a prócz kelnerki nikt do ciebie nie podszedł, nie zapytał, czy może się dosiąść, czy nie masz ochoty czegoś się napić... Crawler i Napoleon
Cześć gości popatrzyła na was zdziwiona, reszta dalej radośnie nie zwraca na was uwagi.
‘TÅ‚um’ was otaczajÄ…cy to może z dwadzieÅ›cia osób...
Obaj poczuliście po mocnym klepnięciu w ramię.
Obaj odwróciliście się nieco zdziwieni.
Gość was obu zlustrował z znudzoną nieco miną. -Po pierwsze, nie wiem, jak z waszą percepcją, ale przy na waszym miejscu, jeśli chciałbym robić koncert w jakimś lokalu, to najpierw spytałbym obsługę o pozwolenie.
Po drugie ubiegajÄ…c wasze pytanie: nie.
Koncerty są tu tylko w weekendy, a dziś jest środa.
Jeszcze jakieÅ› pytania?
Tłumek za waszym plecami zafalował, kilka osób się zaśmiało ,a potem wrócili do swych zajęć.
Stoicie tak przy barze i... Moto
Panienka po twojej prawej, Sandra, uÅ›miechnęła siÄ™ lekko widzÄ…c wychodzÄ…cego RavenBlade’a.
A tobie myśli pracują na zwiększonych obrotach.
W sumie gość, jeśli ma kasę, a na takiego wygląda, to kit z tym czym się zajmuje.
Jeśli pomoże ci rozkręcić interes, to dobrze.
Tak, będziesz od niego w pewnym sensie zależy.
Ale kto może dziś obie pozwolić na pełną niezależność?
Chyba nikt.
Kątem oka wychwyciłeś znów tą pannę od motocykla.
Wygląda słodko, sącząc powoli z wyraźną przyjemnością na twarzy swego drinka, ale i tak wygląda jakby się nudziła.
Szkoda, żeby taki towar się nudził... RavenBlade
Wychodząc usłyszałeś tekst barmana.
Tylko się uśmiechnąłeś.
Tak kończą czasem osoby chcące coś załatwiać samemu.
Aż żal tego rockmana ...
Na zewnątrz przywitał cię lekki chłód spowodowany deszczem.
Stanąłeś pod zadaszeniem, tak by spadające krople nie dotykały ciebie.
Nad tobą lśni w deszczu hologram róży...
Wydaje się drżeć pod wpływem deszczu...
Sprawnie znalazłeś numer do byłego agenta Objections. -Tu Stone, w czym mogę kurwa pomóc w tak zajebistym dniu? Głos gościa jest znużony, lecz spokojny. White
Dzień jak co dzień...
Po ostatniej skończonej robocie czujesz, że musisz się rozerwać, może coś wyrwać, dobrze się zabawić.
Życie należy chwytać, gdy jest do tego okazja.
A ty o tym doskonale wiesz....
Podjeżdżasz spokojnie na parking Proximy.
Byłeś tu już kilkukrotnie, dwa razy udało ci się wyrwać tu całkiem niezłe dupy, ostatnim razem nawet dwie na raz...
Tak, to było przyjemne...
Zaparkowałeś maszynę tuż koło całkiem niezłego chodź zbyt lekkiego jak na twój gust sprzętu.
Zielona Yamaha YZR-61T.
Całkiem nieźle utrzymana.
Widać, że ktoś w tą maszynę wpakował sporo sprzętu.
Najfajniejsze jest to, że nie ma oznaczeń żadnego gangu czy czegoś w tym stylu.
InteresujÄ…ce.
Uiściłeś opłatę parkingową u całkiem sporego kolesia, który jak na swoją masę porusza się całkiem płynnie...
__________________ Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay... |