Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 13-05-2013, 18:00   #3
pawelczas
 
pawelczas's Avatar
 
Reputacja: 50 pawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodzepawelczas jest na bardzo dobrej drodze
- Piękno skrywane pod ukryciem blednie z wiekiem.

Odpowiedział mężczyzna, który siedział zaraz obok mężczyzny, który wcześniej się odezwał. Twarz miał jeszcze młodą, acz niezwykle spokojną. Włosy czarne, bardzo krótko ścięte, podobnie jak i jego skośne oczy. Ubrany był w bardzo prosty sposób. Brązowa szata, na którą narzucony był już lekko podarty brązowy płaszcz. Na nogach sandały. Podobnie jak jego okrągły kapelusz: dość podniszczony. Jedyne co było dość ładne, to były rękawice, utwardzane na kostkach. O stół oparty był dębowy drąg, a także kusza, obok plecak, z którego wystawał jakiś instrument.

Mnich ponownie spojrzał na kobietę, bacznie badając ją wzrokiem. Nie patrzał w ogóle na jej walory, tylko skupiał się jakby na jej ruchach, jakby chciał wyczytać jej prawdziwe intencje. W końcu nie wytrzymał:

- Nic nie jest pełne, gdy szklana jest do płowy pusta. Pół szklanki to za mało, by uznać ją za pełną, ale człowiek jest i tak w stanie się z niej napić i ukoić pragnienie. Gorzej, gdy jest potrzebujący, wtedy musi mieć całą. Jestem takim człowiekiem. Tłumacząc: bym się zdecydował na to, potrzebuję więcej informacji, czym jest dokładnie owe zadanie, zakryta nieznajoma.
 
pawelczas jest offline