| Na te słowa Aldric przechylił głowe i popatrzył na Dal'Kazzara z lekkim zdziwieniem
-Fiuu fiuu no ładnie mamy truposza do pomocy, ahhh coraz więcej niespodzianek, coraz mniej odpowiedzi a liczba pytań wzrasta. Niema co Mahnagorze wiesz jak zadziwic poszukiwaczy przygód- dodał nie odrywając wzroku od truposza -Hmmm, jeżeli mamy przeżyc tą misje to proponuje działac grupowo a nie na własną ręke, to tyczy się równierz ciebie- wskazał palcem na Dal'Kazzara -Ehh truposzu możesz próbowac szczęscia sam ale z tego co mówi nasz zleceniodawca, Livrian i jego przydupasy posłali by cię do krainy umarłych poraz...- zawachał się, wreszcie dokończył z uśmiechem -enty bez większych problemów. Podlegac nikomu nie musisz, to nie wojsko, ale jakbyś zechciał działac drużynowo i wykonywał polecenia bez większych ociągnięc było by bardzo miło, to jak będzie ?
__________________ "Z zawodu jestem rzeźnikiem, ale bycie poszukiwaczem przygód niewiele się od tego różni. Poprostu mięso, które teraz siekam tasakiem, trochę mocniej wierzga" |