| Sandra
Oderwała wzrok od białowłosego chłopaka stojącego na schodach i spojrzała na Johna. - Zakręty zawsze sprawiały mi trochę kłopotów. Szczególnie przy dużej prędkości. Gdyby sie lepiej składał, byłoby cacy. Skrytka też nie byłaby od rzeczy, szczególnie jeśli mógłby się w niej zmieścić jakiś spory pistolet. Coś rzędu Colta AMT. No i opancerzenie baku. Nie lubię jak mi coś wybucha w biust. Przestają być jędrne od tego - powiedziała z usmiechem obejmując piersi dłońmi - Co jeszce proponowałeś? Że co możesz mi zrobić?
Przekrzywiła głowę, patrząc z uśmiechem na mechanika. |