| "O nie....To ten cuchnący, brzydki półork?" Jedyne z czym jej sięto do niedawna kojarzyło, to oranie pola. A tu proszę...Skrzywiła się, gdy ten obrzydliwie beknął. Ukryła twarz w dłoniach "Za jakie grzechy?". Ku jej przerażeniu, zielony smierdziel usiadł niebiezpiecznie blisko. - Nie dziękuję - odparła na zaproponowne wino. - Jeden gram alkoholu niszczy blisko 40 000 neuronów... - dodała po chwili z okrutnym usmiechem. - Uważaj...To u Ciebie połowa mózgu. - Wstała, nie czekając nawet na reakcję Diro. I tak nie rozumiał połowy z tego, co do niego mówiła. Podeszła do kontuaru, w dalszym ciągu ignorując krzyk. - Daj mi czegoś mocnego! - zawołała do karczmarza. "Tylko nie tych szczyn, które nazywasz winem..." dodała w myślach.
__________________ Abstynent - człowiek niepociągający.
Jedna czysta owca może zatruć życie całej parszywej owczarni. |