Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-02-2007, 16:19   #4
Khalida
 
Reputacja: 474 Khalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnie
Gallzatzo Carietto Antonio di Terientte
Jadąc ulicami Az-Zubany oglądałeś dokładnie życie tego miasta. Ka-Dis, Kalbowie, Nilay, wszyscy oni, ubrani w charakterystyczne dla Astończyków szaty, spieszyli załatwiać swoje sprawy, albo poprostu spacerowali umilajac sobie wolny czas przechadzką po bazarze.
A miejsce to było zaiste warte zoabczenia - mimo iż zatłoczone, i pełne wrzawy, posiadało swój nieodparty urok i fascynowało.
W gorącym powietrzu unosił sie gęsty, lekko otępiający zmysły zapach ziół, przypraw, perfum. Stragany mieniły sie miliardami kolorów i kształtów - i mimo iż przebywałeś tu już jakiś czas, a Astońskie bazary dane ci było widzieć nie raz - to nadal zaskakiwały cie one i wprawiały w podziw.
Port, oprócz zaskakiwania tym samym co i bazar, wzbudzał równiez lekki niepokój. Oprócz pięknych okrętów z całego wszechświata - Galeonów z 9 Miast, które wypłynęły spod narzędzi szkutniczych rodziny Sinibaldi, smukłych elfich szkunerów, imperialnych galeot czy w końcu krasnoludzkich pinek bądź dżonek- przede wszystkim sporo tu było Astońskich besti. Hafasze, Żunburi, al-Badil, Surahy i inne dziwne kreatury czekały niecierpliwie w swych boksach na lot, bądź swych opiekunów mających je nakarmić.
Ucieszyłeś sie na myśl że nie będziesz musiał podróżować na jednym z tych stworów. Powóz zabrał cie pod jedną z pięknych imperialnych galer. Żeglarze kończyli już swoją pracę - statek mógł startować, czekano tylko na ciebie.
Wraz ze świtą wszedłeś na statek i podróż ku Mieście Gnomów rozpoczęła sie. Dobiegła końca jednakże o wiele szybciej niż sie zaczęła.
Gdy tylko zakotwiczyliście w gnomim porcie ujrzałeś że w doku czeka na was Pospolity Elf.

Aiashiwayra
Gdy skończyłas przygotowania ponownie pojawił sie posłaniec. Wysoki, rudowłosy Kalb ubrany w skórzaną zbroję, z przypasanym mieczem, skłonił sie lekko i powiedział:
- Pani, odprowadzę cie aż do miejsca spotkania z eskortą Pospolitych Elfów- mówił spokojnie, cały czas ze spuszczoną głową - Potem będe pilnował cie z ukrycia, wraz z kilkoma naszymi ludźmi, nie musisz sie o nic martwić - otworzył drzwi i czekał aż wyjdziesz z pokoju.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline