Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 13-10-2013, 04:22   #6
zabawowy sigmund
 
zabawowy sigmund's Avatar
 
Reputacja: 20 zabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodzezabawowy sigmund jest na bardzo dobrej drodze
Rozmowę dwóch gentlemanów przerwało przybycie się trzeciego. Lucas pojawił się, z właściwym sobie wdziękiem i dynamiką toczącej się kuli śniegowej. Drinka trzymał już w ręku, z daleka pozdrowił współpracowników, przerwał rozmowę z bliżej nieokreślonym facetem, wymienił uśmiechy z jedną z kelnerek, po czym płynnym ruchem zajął miejsce przy stole tuż obok Marka i Ryana.

Trudno było się domyślić, że osoba tak młoda i intensywna w zachowaniu jest prywatnym detektywem. Był to zapewne jeden z powodów, które czyniły Lucasa co najmniej niezłym tym fachu.

Spóźniony uśmiechnął się do pozostałych.
Młody mężczyzna, w sportowo-casualowej, brunatnej kurtce, przylegającej, bawełnianej koszuli, szarych spodniach i droższych, skórzanych trampkach sprawiał wrażenie uzupełniającego kontrastu wobec dwóch pozostałych indywiduów.
Wyglądał zastanawiająco normalnie.

Nie przerywając towarzyskiego szturmu, uśmiechnięty zwrócił się do Marka, po czym z szerokim uśmiechem pozdrowił go iście po piracku. "Arrr."
Był to raczej wewnętrzny dowcip. Lucas wiedział, że to delikatny temat. Nie pozwalał sobie na więcej.
Całkowicie niezbity z pantałyku pochylił się nad wiadomością.
-Więc co robimy z liścikiem?- Włączył się w temat, z zaskakującą łatwością. Kolejną cechą charakterystyczną Lucasa.
 

Ostatnio edytowane przez zabawowy sigmund : 13-10-2013 o 17:04.
zabawowy sigmund jest offline