Cóż, nie słuchaj Juniora, bo źle gada :P
Warhammer jest światem raczej ponurym, co wynika z treści podręcznika.
Jeżeli kupujesz jakiś podręcznik, to po to, by korzystać z zasad i opisów w niej zawartych, ale to czysta teoria.
RPG nie jest z definicja odpowiednikiem tego co mamy w realnym świecie, chodzi raczej o spójność zalet.
Dobra, temat który poruszyłeś jest bardzo przepastny, ale recepta brzmi:
Zmieniaj wszystko co chcesz, ale pamiętaj, że reszta uczestników sesji musi się na takie zmiany zgodzić.
Chcesz gatlinga? Nie ma sprawy, nie wpadnie do Ciebie policja pilnująca zasad RPG.
Jeżeli chcesz odpowiedzi zgodnej z realiami gry to:
Nie, nigdy w życiu nie dałbym graczom karabinu gatlinga do łapsk, zwłaszcza do mordowania goblinów.
Rozumiem, gdyby to była kampania wojenna, a BG (bohaterowie graczy), dorwali się do badawczych warsztatów Kransoludzkich, albo do pracowni Aldorfskich.
Klimat Warhammera określił bym jako coś mrocznego, po to są te wszystkie opisy mutacji, mrocznych bóstw, chorób, szaleństw, tabele krytyków.
To nie świat D&D, gdzie bohaterowie żyją w chwale.
Tutaj bohaterowie idą w tempie ekspresowym do piachu

Tą opinię potraktuj z przymrużeniem oka, ale pamiętaj, że jeżeli chcesz z całością mówić że grasz w dokładnie tą samą grę, co inne grupy grające w WFRP, to warto było by wgłębić się w przepastne zasoby internetu, i poczytać co nieco.