| Sandra
Dziewczyna siedziała spokojnie słuchając wywodu mechanika jakby z pewnym roztargnieniem, uważnie obserwując jego usta. Im bardziej się rozkręcał, tym wyraźniej się uśmiechała. Oparła się łokciami o stół i lekko nachyliła, tak że jej dekolt zaczął przyciągać spojrzenie. Kiedy John przerwał przemowę, uśmiechnęła się do niego figlarnie. - Dobra, specu. Większość zrozumiałam, a czego nie mogę pojąć, mam nadzieję że mi wyjaśnisz, prawda? - ton jej głosu nabrał brzminia aluzji, a w uśmiechu coś się zaczaiło. Coś groźnego i obiecującego...
Zanim mechanik zdążył odpowiedzieć, znów podjęła wątek. - Z ręczną obsługą nawet nejwiększych maszyn nigdy nie miałam kłopotu - powiedziała z tym samym uśmiechem, sugerującym że nie koniecznie chodzi jej tylko o motory - więc chyba elektryczna niespodzianka będzie najlepsza. O czymś takim właśnie myślałam. Co jeszcze mi zaproponujesz?
Zadając ostatnie pytanie odchyliła się z powrotem do tyłu i przeciągnęła lekko, przesuwając przy tym dłońmi po bokach. Założyła nogę na nogę i znów spojrzała w oczy John'owi. |