Komercja? ... błeee
Blanche dotknęłaś mój czuły punkt (tylko bez skojarzeń

). Jak tylko sobie przypomnę destrukcyjną rolę komercji, zaczyna wrzeć we mnie jak w wielkiej piekielnej kadzi

. A ty właśnie otworzyłaś pokrywkę

. No to BUUM! :
Cytat:
|
Napisał Blanche Czy to źle, że twórca jest w stanie zarobić na swoim dziele? |
To zależy na czym chce zarobić. Jeśli na jakimś chłamie, dorabiając do tego zaje...fajną świecącą w ciemnościach okładkę (i inne efekty "specjalne"j troski), to nic go nie uratuje, będzie się smażył w piekle

, za zwodzenie małych owieczek. Poziom kultury i wszelakiego wykształcenia spada w takim wypadku do poziomu hollywoodzkich super produkcji. Później przychodzi do ciebie uśmiechnięty od ucha do ucha nowicjusz ubrany w płytówkę (

) i mówi że jest wikingiem (!?).
No bo jak!? Przecież ja na filmie widziałem że wikingowie zbroje płytowe mieli (10pkt dla tego kto zgadnie o jaki film chodzi

). Takie i inne kwiatki zbiera się na ogarniających nas polach komercji.
Nie mam nic przeciwko zarabianiu, ale tylko na rzeczach świetnych, względnie dobrych. W takim wypadku to nawet sam stanę się źródłem dochodu jako konsument

.
Cytat:
|
Napisał Blanche Czy to, że staje się ono przedmiotem handlu czyni je gorszym od innych, "niszowych" produktów, powstających jedynie dla wąskiej grupy odbiorców? |
Niektórzy bez mrugnięcia oka powiedzieliby "oczywiście że tak". No ale ja wierze, że tak być nie musi. (Ci sami ludzie nazywają mnie idealistą, a idealistów poronionymi płodami, wiecznie wymierającym gatunkiem. Ale my się nie damy!

).
Spójrzcie, wiecznie zbuntowany Maleńczuk, w końcu stał się komercyjny, a jego poziom artystyczny upadł razem z nim. Robił kiedyś z pudelsami ambitną muzykę, skierowaną do wąskiej grupy jego fanów, a teraz ? Trąf trąf misia bela o polityce skierowane do rzeszy odbiorców, dla siana. Jakiś szlagier jednosezonowy.
A D&D to rzeczywiście komercja, ale swoją drogą całkiem niezła

.
Komercja zazwyczaj obniża jakość usługi/towaru i z góry zakłada złe rozplanowanie środków: zamiast na jakość produktu pieniądze idą na jego promocje.
PS
Na ten temat to książkę można napisać.