WÄ…tek: Ah, ta komercja!
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-11-2007, 07:09   #6
Junior
 
Reputacja: 4 Junior ma w sobie cośJunior ma w sobie coś
$: 40 135
Cytat:
Napisał nietunietam
A D&D to rzeczywiście komercja, ale swoją drogą całkiem niezła
Według mnie, wbiłeś sobie samobója. I właściwie to mógłbym napisać "to co? zgadzasz się że komercja nie istnieje?" ale chyba jednak rozwinę ten temat.

Spór socjalistów i kapitalistów przebiegał, przebiega i będzie przebiegał li tylko na płaszczyżnie ideologii. Teoretycznych założeń, bo w praktyce nie da się zignorować zasady podaży-popytu. Oczywiście pojawiają się pewne hybrydy społeczne które starają się regulowac podaż w takim stopniu aby sterować i popytem. Ale to raczej działania wątpliwe moralnie. Podaz i popyt występuje powszechnie.

Czym więcj jest komercja? Dawno okazało się że dobrze sprzedaje się to co według targetu sprzedawców jest najlepsze. Lalki Barbie. Dla mnie to chłam. Osobiście nie bawie się zadnymi lalkami. Ale dla pewnej grupy odbiorców to strzał w dziesiątkę. Komercja? Nie, zwyczajna odpowiedź na popyt.

Według mnie należy uświadomić sobie, ze ludzkie potrzeby są dziwne. Żyjemy w czasach gdzie sprzedawane produkty są bardzo specjalistyczne. Chocby RPG - towar dla bardzo wąskiej grupy odbiorców. Ciekawie wyglada to zjawisko w dziedzinie kultury. Kino. Dziś widz ma ochotę na piękną oprawę bez fabuły. Taka jest olbrzymia częśc filmów. A więc czy twórcy np. Gwiezdnych Wojen kierują się "komercją"? Według mnie jedynie odpowiadają na potrzeby społeczeństwa.

Czemu w najlepszych godzinach ogladalności TV leci jakiś chamski film? Czemu wartościowe programy kulturalne są o północy? Bo lepiej się sprzedają chamskie filmy? Nie! Nazwijmy rzecz po imieniu! Bo więcej widzów ma ochote obejrzeć chamski film niż teatr telewizji.

Dlatego według mnie, na tym poziomie zjawisko komercha nie istnieje.

Inną kwestią, możliwe ze znacznie ciekawsza, jest kreowania kultury. Jak wiemy (i Pani Antonina Kłoskowska wiedziała) kultura to ogół wytworów materialnych i niematerialnych człowieka, przyjęty przez społeczeństwo i przekazany kolejnym pokoleniom. Można z tego wywnioskowac że masmedia kreują kulturę.

Ale niezgadzam się z teorią że jakiś film buduje świadomość minionych lat! Nauka historii poprzez "Starą Baśń"? Błagam nie! Jako ex-student historii zabraniam. Choć z drugiej strony jeśli ktoś opiera swoją wiedzę na podobnych żródłach, to bardzo ciekawie o nim świadczy.

Pozdrawiam
Mariusz
 
Junior jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem