Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 19-01-2014, 03:02   #1
TomBurgle
 
Ściepa pomysłów

Hej,
Mam taką swoją paczkę graczy. Wiecie, takie zwykłe 12 osób, z tego 4 na stałe. Chwilę temu wypalił nam się MG. Prowadzenie jednego settingu przez ileś lat zwykle tak się kończy. A więc czas na zamianę.

Sesję zacznę prowadzić gdzieś około marca. Na chwilę obecną jestem na etapie przygotowywania obszaru gry, szkicowania reguł świata i zbierania artworków. I właśnie tutaj mam do Was prośbę: pomóżcie. Nie jest tak że obawiam się że nie poradzę sobie z kampanią. Jakkolwiek wciąż poprawiam pewne elementy, to sygnały zadowolenia graczy dają mi satysfakcję(to znaczy że występują ). Ale podstawą do rozwoju jest dopływ bodźców zewnątrz. Zarzucajcie mnie swoimi pomysłami. Proponujcie korektę moich. Komentujcie. A ja będę się starał kontrargumentować i przesuwać dyskusję w kolejne obszary kreacji. Jeżeli nie dla samej zabawy lub z chęci pomocy, to wyczyszczona całość może być pożyteczna dla początkujących MG. Taka wasza szansa na zostawienie swojego odcisku na sposobie myślenia przyszłych Narratorów.

Rzut oka na członków bandy(w kolejności od najczęściej występującego do najrzadziej):
Wojownik reguł(zarówno gry jak i wewnątrz gry) i kombinator. Pan To-Ja-Go-Tnę i jednocześnie ostoja zdrowego rozsądku. Mr. Backstab, nasz nowy nabytek, wyspecjalizowany w odgrywaniu ciamajdy. Aktorzyna z wysokim ego i koneser sztuki. Szaleniec z powołania i burza emocji. Człowiek przeskakujący od logiki do szorstkiej przyjaźni i z powrotem. Pluszak chcący być femme fatale. Niewyżyty mąż. Jedi-informatyk. Marudna brzydula z nadzwyczaj bystrym okiem. Tańcująca z trupami. Elfia panna. Okultysta w okularkach.
Czyli, jak sami widzicie, vis vitae często pochodzi od tych rzadziej grających. Mniej skupionych na polityce i kampanii. I wiecie co? Pasuje nam to.

Z czasem sformułowałem sobie takie podstawowe założenia tworzenia świata
  • Świat gry jest z zasady zamknięty. Jeżeli nie wymaga tego historia, nie zachęcam graczy do wychodzenia poza obszar. Inaczej mówiąc, wszystko czego potrzebuje gracz powinno być wewnątrz.
  • Otoczenie rozwija się w czasie gry. Jeżeli będą siedzieć w jednym klubie, to rozwinie się tamtejsza fauna i flora. Czyli przed kampanią jedynie szkicuję świat. Nie interesuje mnie sposób wiązania krawata pana V(nie na tym etapie)
  • Już od samego początku planuję używać metody Żyjącego Miasta(opisanego m.in w nieocenionym Play Dirty Johna Wick'a ). Więc mogę pozwolić sobie na niszowych NPCów.
  • Trzy warstwy historii: gracz i jego bliscy, polityka miasta, cały świat. Z założenia na co dzień poruszają się w najniższym, środkowy jest elementem wspólnym łączącym graczy, najwyższy głównie reaguje na ich wyczyny.
  • Gracze mają mieć swobodę podejmowania decyzji. Camarilla czy Sabbat? A może maja to w nosie? Chcę dać graczom rozsądny wybór(a sobie podstawy do improwizacji kiedy wymyślą coś swojego ).
  • Akcje graczy muszą mieć konsekwencje. Niekoniecznie zmieniające świat. Mając jasny podział sfery wpływów jest łatwiej to zaaranżować.
  • Gracze będą pionkami. W porywach do skoczków. I środek ciężkości świata powinien być skalibrowany dla tej pozycji.


Ustalone elementy
  • Rozgrywka będzie toczyć się w mieście powstałym na bazie rzeczywistego Miami i okolic. Główne zmiany to zamiana większości domków jednorodzinnych na familoki i pogorszenie warunków życia(a więc i nastrojów) mieszkańców
  • Gracze zaczynają grę w środowisku Camarilli.
  • Niskie stężenie wampirów. Około dziesiątki krwiopijców aktywnych w Camarilli, mniej więcej dwa razy tyle pariasów, anarchistów itd i piątka członków Sabbatu. Czyli w późniejszych etapach do 50 wampirów na 6mln mieszkańców.
  • Inni nadnaturale: występują wyłącznie w najbliższym otoczeniu swoich środowisk i wyjątkowo rzadko dryfują w centralny obszar gry
  • Rejonem rządzi książę o despotycznym stylu władzy, ale dość często opuszcza miasto realizując swoje cele.
  • Około 10 ważnych dzielnic podzielonych w 3 kategorie. Bogate w skali obecnego Miami Beach, średnie to dzielnice przemysłowe i klasy średniej i biedne przechodzące w slumsy. Proporcje obszarowe 1:3:5
  • Na chwilę obecną pomysły graczy na postacie to: opiekun Elizjum(Wojownik Reguł), prawa ręka szeryfa(Pan Tnę, choć ostatnio to określenie stało się niesprawiedliwe), nadspodziewanie skuteczny makler(Mr Backstab) i neofita Camarilli próbujący wkupić się w łaski(w tej roli Aktorzyna)
Już teraz dziękuję za dotychczasową pomoc; zaadoptowałem tylko kilka pomysłów, ale znacznie więcej idei które za nimi stały.



Problemy na już: wybór kluczowych i charakterystycznych obiektów
Jak na chwilę obecną wypisałem ich sporą liczbę(ponad 150). Problem polega na wyselekcjonowaniu tych najlepszych. Równie chętnie przyjmę nowe jak i pomysły na nadanie obecnym kolorytu. Na pierwszy ogień idzie Little Havana(tam odbędzie się główna część pierwszej sesji)
Pracuję nad tym tutaj
Przekształcanie szkiców NPC w postacie Jeżeli macie pomysły kogo takie miasto zdążyło przyciągnąć, śmiało. W chwili obecnej w formie burzy mózgów z czasem będę publikował stan prac.


Wspominki z waszych sesji, różne opinie na temat metodyki prowadzenia, klimatyczne grafiki i utwory. Wszystko to jest mile widziane. Miałbym jedynie nadzieję na uniknięcie dyskusji o fluffie. Wiem że często jest bardzo wygodnym przykładem. Ale ani nie będę się go sztywno trzymał, ani nie chcę marnować waszego potencjału na coś co mogę po prostu przeczytać.
Eternally yours,
Tom
 
__________________
- ... this was textbook: The promise of love, the pain of loss, the joy of redemption, then give him a puzzle and watch him dance. -

Ostatnio edytowane przez TomBurgle : 12-02-2014 o 00:18.
TomBurgle jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem