Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-15-2007, 17:03   #3
Sayane
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 7 Sayane wkrótce będzie znanySayane wkrótce będzie znany
$: 137 614
Zirytowane walenie do drzwi nie było taką pobudką, o jakiej Essi marzyła. Pełen zimnej furii wzrok Thanatosa, gdy pytała o co chodzi, również. Że jakie spotkanie?... Hrabia kto?... No dobra, dobra, już idę... Ej! Czekaj, ty... eee... Jak-Ci-Tam... A, Thanatos. Czekaj! Gdzie leziesz sam, co?! ... Elfka zwinęła się w pośpiechu, chwytając przygodne części garderoby - błękitną, krótką sukienkę, sandały i czarny, podróżny płaszcz, który jednak po spojrzeniu w okno rzuciła na podłogę, po czym pognała za lodowym elfem. Aaa, dobra, dobra, juz Cie biorę... Gdzie jesteś u licha ?! - zawróciła na schodach, słysząc znajomy szept w swojej głowie. Za komodą? A co ty tutaj robisz?!!? Spóźnię się przez ciebie !!

[center:a3ea386e29][/center:a3ea386e29]

Essi dogoniła Thanatosa gdy ten był już pod drzwiami gospody. Musieli tworzyć osobliwą parę - groźny, Lodowy Elf i Pospolita Elfka, nie sięgająca mu nawet do ramienia, skacząca wokół jak mały piesek. Choć dalej miała ochote wsadzić mu nóż między żebra ale musiało to poczekać - były tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia! Zanim dotarli na właściwe piętro zdążyła już wypytać chłopca o jego rodzinę, pracę i gospodę. Gdy właśnie zaczęła nabierać ochoty, by rozpocząć tu pracę w charakterze chłopca na posyłki, dotarli do pokoju Hrabiego. Wpatrując się w siedzącą w mroku postać, Essi próbowała przypomnieć sobie, czy już kiedyś widziała tego człowieczka, lecz cień, w jakim siedział oraz szerokie barki lodowego elfa skutecznie utrudniały jej zadanie. Gdy nabrała tchu, by odpowiedzieć na powitanie, oraz zasypać gospodarza gradem pytań, które kłębiły jej się w głowie, przemówił Thanatos, równocześnie silnym szarpnięciem usadzając ją na krześle. Żachnęła się na takie traktowanie, lecz ciekawość przezwyciężyła - usiadła w milczeniu, czekając na odpowiedź Hrabiego.
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”
Sayane jest offline