Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-02-2014, 18:16   #32
Narib
 
Giacomo poszedł do trupów udając że chce spuścić z nich trochę krwi. Korzystając z chwili nieuwagi towarzyszy, podążył za kobietą, i oblał się cieniem. W pewnym momencie, zdjął całun który go okrywał i stanął naprzeciw niej.
-Odłóżmy to wszystko na bok, Serafino. - wpatrywał się w nią wzrokiem zimnym i zupełnie beznamiętnym - Potrzebuję tylko dwóch twierdzących, lub przeczących odpowiedzi. Umberto żyje? Czy wiesz, gdzie się ukrył? Tylko tak, lub nie. Więcej mi nie trzeba.
- Nie mam informacji, aby coś mu się stało. Niestety nie miałam z nim kontaktu od kilku dni. Znając go, to mogę śmiało założyć, że zapewne zbiera informacje na swoje sposoby. Zostawiłam mu wiadomość, ale nie dostałam do tej pory odpowiedzi. Jeżeli miałabym coś radzić, to warto się udać do jego powszechnie znanej kryjówki. Samotnia, tak ją zwą. Zostawcie na miejscu świeżą różę i on będzie wiedział, że chcecie się z nim spotkać. Uważajcie jednak, gdyż to jest to powszechnie znane miejsce. Prawdopodobnie także straż, tam krąży. Spróbowałabym także skontaktować się z Ciro, ale on już dawno temu odciął się od polityki, a przynajmniej tak mówi. Uważajcie jednak na niego, bo to przebiegły i złośliwy typ. Ciężko go zrozumieć, to stary potwór i bardzo oddalił się od ludzkiego sposobu bycia i myślenia. Czy coś jeszcze? -spytała na koniec.
-Nie. Ogień kroczy za tymi, którzy się go boją. - Giacomo przekrzywił głowę i wrócił do towarzyszy.
 
Narib jest offline