| Moja ulubiona rasa to niziołki- zwinne, małe, potrafiące znaleźć się w każdej sytuacji i wyjść z każdej opresji.
Tylko nie wiem dlaczego jak grałem w dnd to większość ludzi uznawało niziołek- złodziej. Fakt. Często byłem złodziejem ale zdarzył mi się niziołek barbarzyńca z długim mieczem jako miecz dwuręczny (miałem 1m wysokości jakby ktoś miał wątpliwości :P). Gram nimi jak chcę do drużyny wnieść trochę humoru. Takie nietypowe stworzonka z nich. Jak chcę być kimś mrocznym wybieram człowieka. Do elfów i karasnoludów każdego rodzaju jestem nastawiony raczej niechętnie. |