Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-26-2007, 01:38   #2
Tammo
 
Reputacja: 4 Tammo wkrótce będzie znanyTammo wkrótce będzie znany
$: 187 177
Do przodu wystąpił najmniejszy ze zgromadzonych, przyodziany w złotem szamerowany kaftan oraz barwne pludry z lampasami hobbit. Mierzący 135 cm wzrostu, o ogorzałej od morza i wiatru twarzy, siwymi oczyma pogodnie i radośnie, jeśli cokolwiek zuchwale spoglądał dokoła. Jego nieco okrągła twarz niziołka okolona była brązowymi, kręconymi włosami, długimi do ramion, a wraz z wystąpieniem skłonił się, fantazyjnie machając trzymanym w lewej ręce trójgraniastym czarnym kapeluszem z pawim piórem. Drugą rękę trzymał na kunsztownie zdobionej głowni rapiera z hrothgarskiej stali, o której powiadają, że wytrzymała, a w zderzeniu z inną stalą wydaje odgłos niezwykłej czystości, po czym łatwo ją poznać.

- Pierwszy Generale, towarzysze, kłania się banneret Telvanis i vidam Balfierry, Jozue el Buendia Bitanke y Mendez! Honor to dla mnie, taka kompania jak Państwo. Pierwszy Generale, banici na pewno zechcą ciągnąć nas za język, a niepolitycznym będzie milczeć jak o te przysłowiowe kołki, zatem co można im zdradzić o bieżącej sytuacji? Do jakiej konfidencji można owych psubratów dopuścić? I wreszcie, czy mamy honor być posłańcami, czy posłami Jej Cesarskiej Mości? Wreszcie, czy zechcesz panie, wskazać przywódcę wyprawy i kiedy życzysz sobie naszego powrotu z odpowiedzią tudzież ile czasu można mieszkańcom Sommerset dać na takowej napisanie? Mamyż ich ponaglać, czy też cierpliwie czekać? Wreszcie, komuż na Sommerset Isle oddać owo pismo nam każesz?

Hobbit miał głos dźwięczny, donośny, dykcję wyraźną, rytmiczną.
 
Tammo jest offline