Wątek: Call-Girl (21+)
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 26-07-2014, 19:26   #2
Eleanor
 
Eleanor's Avatar
 
Reputacja: 3873 Eleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputacjęEleanor ma wspaniałą reputację
Jess uśmiechnęła się słuchając paplaniny netrunnera. Zdecydowanie lubił gadać, ale nie przeszkadzało jej to, miał bowiem liczne zalety, które rekompensowały jego gadulstwo. Przede wszystkim był jej najlepszym przyjacielem, w zasadzie jeśli był się szczerą wobec samej siebie, a z tym nigdy nie miała kłopotów, był jedynym przyjacielem jakiego miała i jedynym facetem z którym pieprzyła się bez zapłaty. Mniejsza o ścisłość, że robili to tylko wirtualnie.
Z ciekawością przejrzała dossier nowego klienta, który nie zawahał się wydać kilkunastu tysięcy, by spędzić z nią tę jedyną w swoim rodzaju noc w roku.
Nie wyglądał źle, choć to akurat dla słynnej Desire nie miało większego znaczenia. Kierowała się w tym względzie jedną, bardzo prostą zasadą: Atrakcyjność klienta wzrastała wraz z zawartością jego konta i gorliwością, z jaką chciał się z nią podzielić jego zasobami.
Jak na razie Jack Brelic okazał się hojnym darczyńcą. Zgodnie z jej zasadą, że pieniądze za usługę muszą być w całości przelane na konto , zanim zostanie ona wykonana, wpłacił całą kwotę bez próby dyskusji, co niestety zdarzało się tym, którzy wynajmowali ją po raz pierwszy.
Teraz jeszcze mogła na nim zarobić dodatkowe fundusze i przeżyć ten dreszczyk emocji, który zawsze towarzyszył dodatkowym akcjom. Już to jej się to podobało, a odkryte przez Hefty'ego preferencje gwarantowały, że nie powinna się nudzić przez następne kilkanaście godzin.

Przeszła do obszernej garderoby, która zajmowała przestrzeń niewielkiego mieszkania i zastanowiła się na wyborem stroju. Coś skąpego i wyzywającego powinno być idealne. Z tym akurat nie było problemu, cała jedna szafa zawierała dokładnie takie stroje. Przebiegła wzrokiem jej zawartość i zdecydowała się na minisukienkę z czerwonego jedwabiu. Dół ledwo zakrywał zgrabne pośladki, ukazując w całej okazałości długie, idealnie gładkie nogi, które przedłużyła dodatkowo dwunastocentymetrowymi obcasami, co przy jej wzroście dawało przewagę trzech centymetrów nad klientem. Chciał dominacji, będzie ją miał. Oblizała pokryte czerwoną, niezmywalną pomadką usta i przyjrzała się górze stroju, którą z przodu stanowiły dwa wąskie, spięte na szyi srebrną klamrą, paski materiału, ledwo zakrywające sutki krągłych, jędrnych piersi. Odwróciła się tyłem oglądając z aprobatą nagie ramiona i plecy, oraz widoczny na łopatce tatuaż. Wszystko było idealne, więc kiedy spakowała do torebki kilka przydatnych akcesoriów mogła ruszać do pracy. Zanosiło się na bardzo intensywną noc.

Podeszła do wewnętrznego intercomu i włączyła przycisk:
- Wilfredzie – Powiedziała niskim, seksownie brzmiącym głosem – Pojedziemy dziś corvette. - To był idealny wybór, bo czerwień samochodu idealnie pasowała do jej sukienki, a przy panującej ostatnio w mieście temperaturze, odkryty dach był dodatkową przyjemnością. Nie musiała się martwić, że wiatr rozwieje jej fryzurę, bo upięła włosy w przylegającego do kształtnej głowy koka.
 
Eleanor jest offline