Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 11-08-2014, 21:14   #4
Mira
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 16894 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację

Tova tylko się uśmiechnęła i przystawiła swój omni-klucz do szyi Asari. Kilka ruchów wystarczyło, by obroża sama opadła. Po chwili dołączyły do niej również kajdany.

- No to komu w drogę, temu czas – powiedziała Drellka, wstając na nogi – Ivy, słyszysz mnie? Mamy nową wspólniczkę. Czas wynosić się z tej Nory. Poprowadzisz nas?

- Z miła chęcią
– odezwał się kobiecy, komputerowy głos z omni-klucza.

Po chwili zaś na jego powierzchni pojawił się hologram z planem najbliższej okolicy oraz punktem, do którego uciekinierki powinny się kierować.

- Chodź za mną – rozkazała Tova i nie oglądając się za siebie, szybkim krokiem ruszyła do wyjścia z karceru.

Uriel nie mając wiele do powiedzenia, po prostu ruszyła za nią, starając się większa uwagę zwracać na otoczenie niż pośladki prowadzącej ją samicy, dokładnie podkreślone przez obcisły kostium.

Raz idąc, raz biegnąc, poruszały się ciągle do przodu. Po drodze minęły kilku Handlarzy Niewolnikami, byli oni jednak zbyt zajęci graniem w karty lub zapijaniem mord, by przyglądać się otoczeniu. Nikt, widać nie spodziewał się, że komuś przyjdzie do głowy pomysł ucieczki.

Asari już miała powiedzieć coś o ich szczęściu, gdy nagle z bocznego korytarza prosto na nie wyszedł zaspany chłopak. Mógł mieć najwyżej 15 wiosen według ludzkiej rachuby. Dzieciak rozszerzył szeroko oczy i popatrzył na uciekinierki.

- Szefowo…? – pytanie wyraźnie skierował do Tovy.

Ta wykonała uciszający gest dłonią. Po chwili wahania, chłopak skinął głową. Spojrzał jeszcze raz na Asari, ale wycofał się posłusznie do korytarza, z którego przyszedł.

- Miałyśmy szczęście – podsumowała tajemniczo Drellka, znów ruszając w pogoń za punkcikiem, zaznaczonym na mapie przez AI statku.

Po kilkunastu minutach udało im się dotrzeć do SR2 Agincourt – statku kosmicznego Przymierza, którego nawigatorem była Ivy. AI wpuściła je na pokład, gdzie mogły odetchnąć z ulgą. Choć… nie na długo.
 
__________________
Co dzieje się z naszymi marzeniami, gdy uświadomimy sobie, że nigdy się nie spełnią?
Stają się naszymi najgorszymi koszmarami.
Mira jest offline