| Rezist przyglądał się mężczyznom między strażnikami, aby ocenić kim mogą być. "Najemnikami? Strażnikami w cywilu? Zwykłymi mieszkańcami? Trzeba będzie się dowiedzieć..." - Jestem chyba jedyną osobą, o której Akademia Hastiusa może nie wiedzieć... więc może i nie ścigać. - mowił czarodziej przyciszonym głosem. - Jeśli jakimś cudem udało im się przekupić strażników w tym mieście i będą nas... was poszukiwać. Jakby nie było, trzeba się dowiedzieć jakie nastroje panują w mieście. - w końcu może akurat miasto miało jakieś ważniejsze problemy na głowie niż zgraje uczniaków co to ich Akademia Hastiusa upilnować nie potrafiła. Znacznie ułatwiłoby to poruszanie się po mieście. Czerwonoszaty mag nie chciał wpaść przy pierwszej lepszej okazji, bo zmarnowałby kawał swojego czasu, a tego by sobie nie wybaczył.
__________________ "Nie ważne co masz, ale jak to zdobyłeś" Terry Pratchett |