Angrod, Panie specjalisto od pojęcia filozofii:
- Skąd wiesz co nas wyprowadziło z jaskini? A może była to rzecz znacznie prostrza..np przeciwstawny kciuk? A może przede wszystkim praktyka, praktyka, praktyka. Używanie myślenia, do rzeczy przyziemnych, jak taktyka polowania i efektywne sposoby utrzymania ciepła, a nie siedzenie na kamieniu i chrzanienie andronów? Jasne, że kiedyś każda nauka to była filozofia, ale teraz? Ciekawe co Ci da poznanie myśli Platona? Zainspiruje rozwój nowych technologii czy pomoże wyleczyć chorych na raka?
- "Nasza nielogiczna natura wskazuje na to, że logicznie poukładani wcale nie musimy być logicznie przewidywalni." Taaa, to czemu behawioryzm działa? Czemu neuroleptyki działają? Jasne, że jest dużo zmiennych i poznajemy je powoli, ale człowiek jest bardzo logiczny, inaczej zjawiska typu by-stander effect, czy zjawiska konformizmu nie miałyby miejsca... Cały czas posługujesz się truizmami i frazesami, absolutnie pozbawionymi dowodów. Ja w takim razie powiem: człowiek jest logiczny i można jego zachowanie przwidzieć.. I możemy się przerzucać podobnymi mądrościami...
-"(...) gdyż pierwotna forma wydawała się ludziom niezrozumiała. " Od tego jest religia

A tak na marginesie, skoro już nie jest to takie niezrozumiałe, może zostawimy dumanie nad tym i zabierzemy się do porządnej roboty np. szukania prawdziwych odpowiedzi za pomocą narzędzi którymi dysponujemy...
-"Tak w ogóle to świat jest piękny, to tylko my nie jesteśmy na niego dostatecznie wrażliwi." kolejna ciekawa hipoteza. A może jesteśmy za wrażliwi na świat np. neurotycy?
Wyznanie - deizm. Raczej średnio wierząca.
Nightcrawler
-"skąd wiesz że ta rzeczywistość nie jest tylko złudzeniem ?"- oho, teoria matrixa

wszyscy ulegamy zbiorowej hipnozie. Chyba, że chodzi Ci o percepcję...Tak świat jest złudzeniem, bo bodźce nie docierają bezpośrednio do mózgu, są dopiero odtwarzane w odpowednich ośrodkach, ale nawet jeśli to jest tylko "złudzenie", to jakoś wszyscy ulegamy tym samym "złudnym" prawom biologii, chemii, fizyki. Zachowujemy się podobnie, ulegamy tym samym emocjom. Nawet są standardy dla większości cech i jest krzywa Gaussa...
-"Powiedz mi czy śniłaś kiedyś sen tak rzeczywisty ze wydawał CI sie jawą ?"- No i? Nawet jeśli, to tylko sen. Niektórzy twierdzą, że to skutek uboczny pracy pnia mózgu...To dalej tylko sen z którego się budzisz...Tylko nie startuj z Freudem, to nie jest psychologia eksperymentalna...
Co do jednego masz rację, nie dojdziemy do porozumienia, ale chciałam udowodnić swoje stanowisko: teorie sprawdzone, przetestowane hipotezy, czy taka mało abstrakcyjna działka jak elektronika wniosły znacznie więcej do ludzkiego życia
niż cały Shopenhauer do spółki z resztą i dywagowanie na tematy czy to aby sen, czy nie? Czy człowiek jest na tyle wrażliwy by zrozumieć świat? - jest mało produktywne. Dobre hobby, może dawać przyjemność, ale jeszcze raz to powtórzę drukowanymi literami NIE MA ZWIĄZKU z rzeczywistością i większość tych hipotez jest niesprawdzalna lub nieprawdziwa. Gdyby nie Ci przyziemni ludzie, którzy zamiast myśleć o dziwach zabrali się do roboty, nie mielibyśmy nawet przez co gadać...
Jeszcze jedna uwaga, faktycznie co do empiryki nie wyraziłam się precyzyjnie , chodziło mi o metody eksperymentalne, korelacyjne, i pokrewne. Podatne na wykluczenie błędu przypadkowego. (prawdopodobieństwo 95%)
Oczywiście nie chce posłać na stos filozofów, jak komuś to się podoba, to wolna droga, ale niech zrozumie, że to wiele koncepcji filozoficznych została już zdominowana i po cześci sprawdzona przez inne nauki, opierające się o badania. Np. emocje, poznanie, sen (neuronauka)
A tak na marginesie, pytam z czystej ciekawośći, co się robi po filozofii?
Zdravim!