Błędy wynikają z mojego pośpiechu i niechlujstwa i przyznaje się, jest to moja wada z którą walczę, ale czasem lenistwo zwycięża. Każdy może to sprawdzić, nie chciało mi się wypisywaćcałej teorii automatyzmów, kognitywistyki, tylko pokazać kilka badań naukowych kryjących się pod tymi pojęciami (najłatiwej wyszperać pod słowami kluczowymi w google scholar), które dość pesymistycznie, pokazują, że człowiek jest podatny na środowisko bardziej niż na wewnętrzną motywację, co filozofowie lubią twierdzić. Mogłam sama ich poszukać, ale znowu, lenistwo górą
Unikałam pracy w szpitalu, chociaż na początku miałam taką możliwość ( praktyki ), ale było to zbyt przygnębiające. To prawda, leki nie zawsze działają, ale tak rzetelnie i z ręką na sercu. Jak było be nich? Mają udekumentowane działanie i pewną skuteczność. Dobrze leczy się ZOK i depresje, różne zaburzenia nerwicowe.
Ponieważ jest to forum filozofii trochę off-topicujemy, dlatego proponuje się z tym tematem przenieść na PW lub gg. Chętnie wymienie poglądy z kimś z dziedziny pokrewnej ( zwłaszcza praktyki klinicznej i chociaż sama się zajmuje "normalnym" mózgiem, to opinia praktyka-klinicysty może dużo wnieść) i udowodnię, że nie dla "popisu" piszę co piszę.
Na tym zostawiam ten temat i pozostałym dysputantom życzę miłej rozywki.