| Mam mało kontaktu z anime, przeważnie dlatego, że nie wiem skąd je wystrzasnąć, ale ostanio obejrzałam "Inu-Yashę" - historia chłoapak półdemona i jego towarzyszy (dziewczyny pochodzącej z współczesnego Tokio, lubieżnego mnicha optętanego obsesją spłodzenia potomka i łowczyni demonów) w dawnej Japonii (coś koło 1400, ale głowy nie dam). Nie jestem znawczynią tematu, więc nie mam specjalnie do czego porównać, ale nawet przypadł mi do gustu. Historia trochę naiwna, ale nadrabia ciekawą tematyką średniowiecznej Japonii w realiach fantasy. Dużo czerpie z mitologii dalekiego wschodu i robi to ciekawie, chociaż pewnie połowa aluzji kulturowych mi umknęła, nie znam dobrze Japońskich mitów i legend.
Miłe "oglądadło" na wieczór.
__________________ Abstynent - człowiek niepociągający.
Jedna czysta owca może zatruć życie całej parszywej owczarni. |