| Milla
Obrzuciła spojrzeniem mężczyznę w habicie, który w wyraźny sposób starał się ukryć twarz - "Czyżby szpetny Nosferatu?" pomyślała. Uśmiechnęła się jednak i dodała: -Milla z Dworu Araj. Usiądźmy. - wskazała wolne miejsca i ruszyła przodem. Jako kuzynka Księżnej czuła obowiązek zadbania o jej gości w chwili, gdy nie mogła zrobić tego sama. Księżna Lucretia co prawda nie należała do zbyt wylewnych osób, ale troszczyła się o komfort gości na terenie jej posiadłości.
Uwagę Millli przykuł chłopiec o egzotycznym wyglądzie. Przyglądała mu się przez dłuższą chwilę w końcu powiedziała: - Rzadko zdarza się tak wyjątkowy błękit spojrzenia. - Skłoniła się lekko doskonale wiedząc, że odwieczne Wampiry mogą się kryć w ciałach niepozornych dzieci.
Usiadła wygodnie zastanawiając się, czy ma wejść do gabinetu ot tak, czy zaczekać aż zostanie poproszona. Jednego była pewna - Księżna nie lubi, gdy się jej przerywa istotne dyskusje.
Czuła głód. |