| Milla
W czasie przemowy Księżnej, Milla opadła bezwładnie na jedno z krzeseł. Była poddenerwowana, jakże mogła nie być, gdy stała przed perspektywą podróży, szalenie ekscytującej podróży. Jedna rzecz budziła jednak jej niepokój... Wstała i zwróciła się do Księżnej:
-Pani, wybacz, ale wydaje mi się, że lord z Tzimisce za nic ma sobie kobiece wdzięki. Być może moje myśli płyną z niewielkiego doświadczenia w kontaktach z innymi klanami... Popraw mnie, proszę, o ile to konieczne... |