| Wzrok Księżnej zwrócił sie w stronę Milli. Ona również usiadła na swym fotelu, a za jej przkładem podążył Zelis, kucając w swym ponurym kącie.
Zapadła cisza.
Lucretia widać znów odpłynęła we wspomnieniach. Mimo że nadal patrzyła na młodą wampirzycę, jej oczy zdawały się widzieć coś innego...
- Twoje myślenie jest jak najbardziej właściwe moja droga. - odezwała się w końcu. - Zapewne kobieca płeć nie robiłaby na nim wrażenia, gdyby nie pewne wydarzenia... Wydarzenia przykre i bolesne, jednak jeśli sytuacja będzie tego wymagała - trzeba się czepiać czego się da. Widzicie, Vlad już po przemianie w wampira zakochał się i ożenił. Ponoć jego miłość do śmiertelnicy była tak wielka, że chcąc oszczędzić jej wiekuistego cierpienia, nie przemienił jej. Ja sama z tego okresu wiem tyle, że Vlad nadzwyczaj chętnie zamykał się w swej twierdzy, nawet polityka przestała go interesować... Jednak życie toczy się swoim torem, sojusznicy wezwali księcia Kronstadt na pomoc i nie mógł im odmówić. Wyruszył wraz z wojskiem na pomoc księciu Vykosowi z Litwy. Niestety, w czasie jego nieobecności na nasze ziemie zaczęli napadać Turcy... Mając nadzieję na łatwy łup zaatakowali Kronstadt, korzystając z nieobecności pana na zamku i jego wojska. Twierdza ponoć broniła się dzielnie, zresztą ukształtowanie tamtejszego terenu jest bardzo pomocne... Mieszkańcom zamku nie udało się jednak odeprzec armii wroga, która była zbyt liczna. Gdy Turcy wdarli się do zamku... - Lucretia przerwała na chwilę, jakby potrzebowała zaczerpnąć oddechu. - Żona Vlada, aby uniknąć shańbienia, rzuciła się z wieży prosto w przepaść. Gdy Vlad dowiedział sie o tym... pięćdziesiąt lat walczył z narodem tureckim, a ponoć i nie tylko. Rzucał się rzekomo na każdego, kto stanął mu na drodze, jako że pragnienie zemsty owładnęło go zupełnie... Ale to już inna historia. Wracając Millo do twojego pytania - wiem z doświadczenia, że Vlad łagodnieje przy kobietach, gdy dostrzega w nich podobieństwo do swej zmarłej żony, a ty... masz takie same jak ona włosy - to może dać nam wielką korzyść. Myślę, że możesz to wykorzystać w razie potrzeby, jednak pamietaj - nigdy mu się nie napraszaj, bo nie takie kobiety on kocha - rozumiesz o co mi chodzi, prawda? |