| Księżna westchnęła cicho.
- Niestety kochana, wiele więcej wam nie pomogę. Tak jak mówiłam wcześniej, wieki całe nie widziałam Vlada i sama rozumiesz, że w stwierdzeniu tym nie ma przesady. Zdaję sobie sprawę, że ten którego znałam, postarzał się i zmienił, a cierpienia odcisnęły na nim nieodwracalne piętno... Kto wie, może nawet ja bym go już nie poznała? Wieści, które do mnie dochodziły nie raz budziły obawy. Strzeżcie się i bądźcie zawsze czujni - to jedyna rada, której mogę wam udzielić jesli chodzi o Vlada. |