| Doerner z rozbawieniem i zadowoleniem odebrał pozbawione zwyczajowej dla wampirów fałszywości i skostniałości zachowanie Nicki. Choć pewnie i tak to była poza. Kiedy Vicki podała mu chusteczkę, przyjął ją, wytarł sobie usta i zatopił drugą dłoń we włosach siedzącej mu na kolanach Brujah. - Hmmm...Nigdy nie wiemy co może nas spotkać i jakiej pomocy możemy potrzebować cukiereczku. Poza tym być chronionym przez kogoś o takich walorach jak ty, to coś...
Ventr uśmiechnął się czarująco: ...chyba nie ma właściwego porównania.
Po czym dotknął zaplamioną chusteczką wargi wampirzycy i wskupieniu przesunął delikatny materiał wzdłuż jej ust. Pieszczota trwała moment po czym gwałtownie pociągnął jej głowę drugą ręką zatopioną w jej włosach do tyły. Błyskawicznie przysunął usta do jej brody i zamiast tak jak Brujah przed chwilą pocałować, przeciągnął językiem po jej szyi. Równie szybko uwolnił nową koleżankę. Udając, że strzepuje pyłki z jej ramienia powiedział: - Kochanie, nawet nie wiesz jak cieszę się, że przyjechałaś. A teraz uciekaj, pobaw się z koleżankami. Będziemy rozmawiać o poważnych sprawach, ale obiecuję, że jak szybko będę mógł poświęcę ci uwagę.
Zanim wampirzyca powróciła na krzesło, Doerner klepnął ja w pośladki. Chwile potem otrzepał płaszcz i poprawił wygniecione ubranie. Spojrzał na Giovanniego: - Nie bierzecie udziału w naszej polityce? Ooooo jaka szkoda, naprawde wiele tracicie, ale jak zgaduje po twojej obecności tutaj, przynajmniej ty będziesz miał okazję wziąć udział w tym emocjonującym sporcie. Tym bardziej, że z tego co słyszę będziemy gonić trumnę wielkiego Vlada Palownika! Jestem pewien, że Szimizaj będą się ścigać razem z nami. Cóż...
Doerner kontynuując spojrzał na Vicki: ...to wcale nie musiała być sprawka nikogo z kierownictwa Szimizajów. Nasi przyjaciele czują się tutaj jak u siebie, bo w końcu są u siebie. Grupa młodzików zafascynowana legendą Draculi mogła uznać go za klucz do pełnego odrodzenia ich rodziny. Europa Środkowo-Wschodnia dla Szimizaj! Tak mogli myśleć. A kto byłby bardziej przydatny dla realizacji tego planu niż legendarny bohater? Vlad Dracula...
Wampir uśmiechając się przyglądał się Dominice: ...ale zanim dojdziemy do jakichś wniosków...chyba wybieraliśmy się do Ósemki? |