Ulubione książki... Cóż, "Wiedźmin" na pewno, choć nie najulubieńszy.
Tolkien i "Władca...", chyba z sentymentu.
"Czarnoksiężnik z Archipelagu" Le Guin, bo jest w jakiś sposób niezwykły.
"Przeminęło z Wiatrem" bo ja jestem "jakiś dziwny".

I "Kuzynki" Pilipiuka, bo wciągnęły mnie bardziej niż Potter
n lat temu...