Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-27-2007, 08:58   #10
Tammo
 
Reputacja: 3 Tammo wkrótce będzie znany
$: 182 435
Post Hadrian

Piękne niebo było tej nocy. Usiane gwiazdami, bezchmurne, przejrzyste niczym źródlana woda. Można było obejrzeć łowy Łucznika, ucieczkę Panny. Przyglądnąć się śpiącemu Smokowi, oglądnąć potworne kształty Węża.

Ale, nawet gdy Bayard już zasnął, Hadriana trzymało na nogach zmartwienie. Wspominał słowa Zakapturzonego, tak długo, aż zmorzył go niespokojny sen, w którym Zakapturzony powtarzając "Przykro mi, Hadrianie" wbijał jego włócznię w smoka, który z bólem ryczał "Nie powstrzymałeś go, minstrelu! Twój ojciec nigdy Cię już nie rozpozna!" i zwalał się na ziemię z wielkim łoskotem i przy wtórze trzasku łamanych gałęzi...

Trzasku łamanych gałęzi?!

TRACH

A jednak! Wybudzony gwałtownie Hadrian porwał sie na równe nogi... i zamarł, wpatrzony w naprawdę śliczną dziewczynę, o pięknych, długich i złotych włosach...

Boginka leśna, sylfa jakowaś? - przemknęło Hadrianowi przez głowę, kiedy dojrzał zwierzyniec cały zaplątany w te pyszne złote sploty.

Akurat na tę myśl dziewczę powstało i poczęło się ogarniać. Hadrian w zadziwieniu usta aż otworzył.

- Ekhem - odchrząknął, próbując zdobyć uwagę dziewczęcia. Udało mu się aż nadto. Panna bowiem zorientowawszy się naraz widać w sytuacji... pierzchła!

Zanim się obejrzeli już zniknęła w przygościńcowych zaroślach, doleciał ich tylko okrzyk Nie idźcie stąd!

"Przecież jeszcze coś jej się stanie! Zwariowała?"

- Poczekaj proszę! Nie zrobimy Ci krzywdy! - krzyknął jeszcze za nią, ale nawet nie wiedział, czy usłyszała. Jakby rozpłynęła się w powietrzu.

- Dziwna przygoda. Rozglądnąłbym się jeszcze za nią chwilę, Bayardzie, samojedna w lesie, kto wie co ją może spotkać. Raźniej myślę będzie, jak we dwu ruszymy.

To rzekłszy Hadrian pochwycił swój kostur, zarzucił flet na ramię i ruszył powoli w las, oglądając się na kompana.
 
__________________
Dwanaście Masek - sesja w świecie Legendy Pięciu Kręgów, realia 1 edycji
Strona z dodatkowymi materiałami do sesji.
Z racji dość ciężkich przepraw, bywam niezmiernie rzadko, ale postaram się pisać.
Tammo jest offline