Astral (Feanim) Nadszedł czas na jakieś przyjemności. Machnąwszy radośnie ogonem Astral otarł się o nogi nekromanty wstając, po czym leniwym truchtem ruszył ku dziewczynie z obiadem. Patrzył na nią przyjaźnie, wręcz przymilnie, spokojnie podchodząc bliżej.
Kiedy dzieliło go od niej jakieś dwa metry, przystanął, przysiadł. Przekrzywił głowę, spoglądając na człowieka ciekawie, spod przymrużonych oczu. Ogon uniósł do góry, sam zaś koniuszek lekko się chwiał raz na lewo, raz na prawo. |