Wątek: Tacy jak ty 2
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-27-2007, 19:31   #35
Blacker
 
Blacker's Avatar
 
Reputacja: 3 Blacker wkrótce będzie znany
$: 119 959
Potrącony z bara demon uśmiechnął się paskudnie. Chaos był dla niego pożywieniem, a nienawiść rycerza pomagała mu się utrzymać w tym wymiarze i dodawała sił witalnych. Nekromanta nie był pewien, czy jestem dawnym Legionem. Może by mu tak udowodnić?

- Właśnie drogi Vriessie (wreszcie zapamiętał jego imię), żeby udowodnić swoją tożsamość powiem ci, dlaczego na początku żywiłem do ciebie niechęć. Nie podoba mi się wykorzystywanie trupów z dość prostego powodu - one nie mają szans na to, że ktoś zainteresuje się ich losem. Gdy rozniesie się wieść, o księżniczce, która zamknęła złego maga w wieży (albo na odwrót, niezbyt interesuje się takimi sprawami) od razu zbiega się rycerstwo, podobne naszemu palladynowi. A jeśli wieść niesie, również o ukrytym skarbie, urodzie księżniczki, chojności króla-ojca oraz płodności, potwierdzonej do siedmiu pokoleń wstecz (wbrew pozorom chodzi tu o płodność księżniczki, nie króla-ojca), to tak rwą na wyprawę, że większość ginie stratowana przez własnych towarzyszy broni Potem król zakopie ich w zbiorowej mogile, pobełkocze pod nosem o krwawej rozprawie ze sługusami maga, sypnie garść miedziaków rodziną poległych i po sprawie. W końcu wraca jeden rycerz, z uwolnioną księżniczką, król ogłasza radosną wieść narodowi i wszyscy żyją długo i szczęśliwie (oczywiście, dopóki ,,prawy rycerz", by przyspieszyć swoje zdobycie władzy nie otruje teścia, co zwykle dzieje się dość szybko - tutaj występuje stały stosunek, mianowicie im rycerz bardziej prawy i bogobojny tym szybciej zakatrupia teścia). I (prawie) wszyscy są zadowoleni. Ale jeśli wieść niesie, o nekromancie znęcającym się nad zwłokami, cała ta hałastra zwąca się ,,obrońcami dobra" wzrusza obojętnie ramionami i jak gromada wygłodzonych hartów czeka na kolejną wieść o kolejnym porwaniu. Zresztą, znałem już kilka smoków (wiem, wiem, obracałem się w naprawde różnych towarzystwach) którym nie chciało się polować, to przez umyślnych ludzi rozpuszczały plotki w mieście, a potem przez kilka miesięcy konserwy same właziły im do jaskini. Czy to wystarczy?

No cóż, tyrada Asterotha powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Jednak widział niezdarne działania drużyny, która niezbyt mogła się zorientować w sytuacji. Pokręcił ze zniecierpliwieniem głową

- Mogę udać się do wymiaru demonów, by delikatnie wypytać się o ten cały amulet. Feanimie, od ciebie również czóję coś na kształt aury demonów. Jeśli to tylko złudne wrażenie, to skaczę sam. Ale jeśli również jesteś po części demonem i potrafisz przeskakiwać między wymiarami, to może ,,przejdziemy" się razem?
 
__________________
,,W czasach słabości pokazuj swoją siłę.
W chwili potęgi pokaż swoją słabość"
Sun Tzu, Sztuka Wojny

Ostatnio edytowane przez Blacker : 03-27-2007 o 19:35.
Blacker jest offline